niedziela, 7 września 2008

Świat na głowie, czyli Ramadanowa wyliczanka

1. Czy potraficie sobie wyobrazić, że przez miesiąc pracujecie codziennie o 2 godziny krócej??? To tak jakby ktoś dał Wam ekstra 40 godzin wolnego – równowartość 5 dni roboczych!!! Tak właśnie wygląda praca w Ramadanie. Nie dość tego! Po całonocnym świętowaniu i jedzeniu o świcie macie prawo być zmęczeni i pracować na zwolnionych obrotach. Praca nie zając ...

2. Zakupy – to dopiero przygoda! Nigdy nie wiem, o której otwierają sklepy. Nigdzie nie ma wypisanych godzin otwarcia, ale jedno jest pewne: od 17 do 20 wieczorem lepiej się na zakupy nie wybierać. A najbezpieczniej jest rozpocząć je po 20 i hulaj dusza, nawet do późnej nocy!

3. Pediatrzy – i tu kolejna niespodzianka. Nie dość, że na codzień rozpoczynają pracę po 19, to w czasie Ramadanu nie wybieraj się do nich przed 20.30, a najlepiej przyjdź po 22. Spodziewaj się także sporej grupy dzieci oczekujących na wizytę, które przyszły przed Tobą. Niestety rano nasze dzieci muszą wstać do szkoły. W czasie Ramadanu egipskie szkoły są zamknięte, a międzynarodowe szkoły – no cóż ...

Poza tym, to piękne święto, podczas którego ludzie spędzają więcej czasu z rodziną, więcej modlą się i świętują oraz dzielą się jedzeniem z biednymi – przy wielu domach i ulicach stoją stoły, przy których biedni i osoby, które zmierzch zastał przed powrotem do domu mogą po całodziennym poście zjeść iftar – wieczorne śniadanie.

Ramadan karim!
Szczęśliwego Ramadanu!

0 komentarze: